wtorek, 24 lutego 2009

Walka o pompę…

Zachęcona namowami rodziny i znajomych postanowiłam założyć sobie subkonto w stowarzyszeniu/organizacji/fundacji na którym mogłabym zbierać fundusze na pompę insulinową. Niestety choć to wydaje się śmieszne, założenie takiego konta chyba graniczy z cudem.
W PSD (polskie stowarzyszenie diabetyków) odmówiono mi takiej przyjemności. Zupełnie mnie to zszokowało bo kto miałbym mi pomóc jak nie PSD? Rozpaczliwie poszukuję jakiejś organizacji – piszę im, że nie chcę żeby to oni mi szukali darczyńców sama ich znajdę, piszę proszę błagam o założenie tego konta…nic cisza…w telefonie także albo „niestety przykro nam ale…” Bardzo mi zależało, żeby zrobić to szybciej – żeby rodzina i znajomi, znajomi znajomych itd. Mogli wpłacać na moje subkonto 1% podatku…wiadomo taką pocztą pantoflową wiele można w życiu zdziałać A tak? to jest w ogóle straszne. Nie dość, że dorosły cukrzyk nie ma żadnej refundacji (chwała Bogu, że chociaż dzieciaki dostały!!!) do tych cholernie drogich pomp to jeszcze jak chce ją zdobyć własnymi siłami rzucają mu kłody pod nogi..( póki jeszcze je ma – bo w Polsce łatwo cukrzykom przychodzi ich utrata). Ale będę walczyć. Prędko się nie poddam… w końcu tu gra się toczy o wszystko, bo przecież nie żyjemy tylko dla siebie samych ale i dla naszych bliskich – tych którzy są z nami i dla tych których jeszcze wśród nas nie ma…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz